Wspólne gotowanie zbliża ludzi, czyli rozmówki kuchenne z Młodym (Technikusem).
Temat dotyczył broni palnej, pozwoleń oraz tego kiedy wskazane jest używanie broni palnej (to ja) i tego kiedy nie powinno tego się robić (to Młody i jego podejście: życie ludzkie jest cenne).
Moje podejście różni się znacznie od podejścia Młody. Wychodzę z założenia, że jak ktoś wlezie nieproszony na mój teren (np.dom), próbuje zrobić mi krzywdę, dokonać kradzieży, tudzież gorszych rzeczy, to mam prawo go po prostu odstrzelić jak kaczkę. Szkoda tylko, że przepisy prawne mają na ten temat inne zdanie.
Wywiązała się dyskusja. Uwielbiam dyskusje z Młodym.
- Młody, ale patrz. Włazi ci typ, to celujesz do niego i po problemie. Pif, paf, masz go z głowy. Pożytek dla ciebie i innych.
- Matka, życie ludzkie jest cenne.
Poprychałam pod nosem. Nie zaliczam typa włażącego na mój teren w złych zamiarach do kategorii: ludzie. To raczej kategoria: kaczka do odstrzału, ewentualnie: mob do ubicia.
- Ja to bym chciała, żeby można było w takich typów celować z daleka... tak jak w grze... mag odpala kulę ognia, puszcza z odległości i mobek ubity.
Młody popatrzył na mnie:
- To sobie matka taser kup.
- A co to jest?
- No właśnie taki paralizator na odległość.
Zainteresowałam się tematem, a Młody wyjaśnił nolifowi na czym polega obsługa tasera:
- Wyciągasz, celujesz, odpalasz. Typ od razu stuna dostaje (dla niewtajemniczonych - unieruchamia go).Tyle, że jak trafisz w gardło to może być tak, że przypadkiem ubijesz, a typ się nie zrespi i będziesz miała przewalone. Poza tym łuk masz, miecz masz, po co tobie jeszcze traser?
Poleciałam obejrzeć te trasery.
Już za ok. 2 tysiaki mogę zostać w realu magiem prądu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz