19 lutego 2016

Rozmówki z Młodym (5)

Robię kolację i słyszę z pokoju dziwne odgłosy – czyli instruował swoją gildię odnośnie starcia z bossem. Głośno instruował. Zainteresowałam się tym bliżej i bezczelnie podsłuchałam.
- Moja matka grała w… ( tu wymienił kilka gier) i dała radę, to wy też dacie!- coś tam jeszcze ponawijał o moich osiągnięciach jako nolife.
Zatkało mnie. Wróciłam po cichutku do kuchni. Młody czując zapach kolacji przytuptał chwilę później.
- Młody, a ty co tak im nawijasz o matce.
- Zmotywować ich muszę. Jak ty dałaś radę, to oni też dadzą.
Hah, urosłam w piórka…
- Młody, czyżbyś był dumny z matki?
Popatrzył na mnie, uśmiech od ucha do ucha:
- Noooo…
Uśmiech mu zniknął.
- Dobra, co na kolację? – zainteresował się.
Ech, ta wylewność uczuć Młodego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz